Artykuł

Chatbot zamiast człowieka? Dlaczego nastolatkowie zwierzają się AI

Co badania naprawdę pokazują o nastolatkach i AI - od liczby 33% po pytanie, kiedy chatbot pomaga wrócić do ludzi, a kiedy zaczyna ich zastępować.

W skrócie

33% badanych użytkowników przynajmniej raz wybrało AI zamiast człowieka w ważnej rozmowie. Tylko 4% robiło to często.

W pytaniu nie było mowy o rodzicach ani o trwałej preferencji AI wobec ludzi.

Chatbot może być brudnopisem przed prawdziwą rozmową albo miejscem, w którym tę rozmowę wciąż odkładamy.

Najważniejsze jest to, co dzieje się później: czy pojawia się człowiek i następny krok, czy tylko kolejne otwarcie aplikacji.

Nocna rozmowa z AI prowadzi w dwóch kierunkach: w stronę kontaktu z człowiekiem albo z powrotem do kolejnej rozmowy z chatbotem.
Rozmowa z AI może prowadzić dalej albo zamknąć się w kolejnej rozmowie z AI. To schemat interpretacyjny, nie narzędzie diagnostyczne.

Jest druga w nocy. W pokoju świeci tylko ekran telefonu. Nastolatek wpisuje: „Boję się jutro wrócić do szkoły”. Kasuje zdanie, pisze je jeszcze raz i w końcu naciska „wyślij”. Nie do rodzica, przyjaciela ani nauczyciela. Do chatbota.

Odpowiedź przychodzi natychmiast. Jest spokojna, uporządkowana, nie ma w niej zdziwienia ani zniecierpliwienia. Może pomóc znaleźć słowa przed rozmową z kimś bliskim. Może też być ostatnim miejscem, do którego te słowa trafią.

Na ekranie te dwie sytuacje wyglądają prawie tak samo. Różnica zaczyna się dopiero po zamknięciu aplikacji.

Co naprawdę mówi 33 procent?

W materiale HRejterów z 2025 roku liczba 33% została połączona z twierdzeniem, że młodzi ludzie wolą rozmawiać o trudnych sprawach z chatbotem niż z człowiekiem, nawet z własnym rodzicem. Gdyby badanie rzeczywiście to pokazywało, mielibyśmy powód do alarmu. Tyle że badacze zadali inne pytanie.

Common Sense Media przebadało 1060 amerykańskich nastolatków w wieku 13-17 lat. Pytanie o wybór rozmówcy zadano 758 osobom, które korzystały z chatbotów jako cyfrowych towarzyszy. Zapytano je, czy kiedykolwiek zdarzyło im się porozmawiać z AI zamiast z człowiekiem o czymś ważnym lub poważnym.

Siedemnaście procent odpowiedziało: raz albo dwa. Dwanaście procent: okazjonalnie. Cztery procent: często. Po zsumowaniu otrzymujemy 33%. Z kolei 66% odpowiedziało, że nie zrobiło tego nigdy (Robb i Mann, 2025).

Rozkład odpowiedzi w badaniu Common Sense Media: 66% nigdy, 17% raz lub dwa, 12% okazjonalnie, 4% często i 1% brak odpowiedzi.

33% to suma odpowiedzi „raz albo dwa”, „okazjonalnie” i „często”. Źródło: Robb i Mann, 2025.

Do jednego wyniku trafili więc zarówno ci, którzy zrobili to raz, jak i ci, którzy robią to często. To nie jest to samo. W pytaniu nie padło też słowo „rodzic”. „Zdarzyło mi się” nie znaczy „wolę”, a „człowiek” nie znaczy automatycznie „matka” albo „ojciec”.

Po sprostowaniu nagłówka problem nie znika. Staje się tylko mniej widowiskowy i bardziej ludzki. Czasem nastolatek wybiera chatbota, bo jest druga w nocy i nie chce nikogo budzić. Czasem dlatego, że boi się reakcji. Czasem dlatego, że nie ma do kogo pójść. A czasem dlatego, że rozmowa z programem jest zwyczajnie łatwiejsza niż rozmowa z człowiekiem.

To, czy taka rozmowa pomoże, czy zaszkodzi, rzadko rozstrzyga się w samym oknie czatu. Rozstrzyga się w tym, co wydarzy się później.

Dlaczego łatwiej napisać do chatbota?

Do aplikacji można pisać po kawałku. Skasować pół zdania, zacząć od nowa, zatrzymać się bez tłumaczenia. Rozmowa z człowiekiem jest mniej posłuszna. Rodzic może się przestraszyć, przyjaciel opowiedzieć komuś dalej, nauczyciel uruchomić procedurę. Czasem właśnie tego potrzeba. Dla nastolatka oznacza to jednak, że po pierwszym zdaniu traci część kontroli nad tym, co będzie dalej.

W oknie czatu wszystko wydaje się bardziej pod kontrolą. Odpowiedź przychodzi od razu, chatbot nie wchodzi w słowo i nie robi miny. To może obniżyć lęk i pomóc zacząć. Nie znaczy jednak, że model rozumie sytuację ani że rozmowa jest poufna. Układa odpowiedź na podstawie tekstu, który otrzymał. Nie widzi siniaka, nie zna historii rodziny, nie słyszy tonu głosu i może nie rozpoznać, że potrzebna jest pilna pomoc.

Młodzi ludzie pytani w badaniach mówili właśnie o dostępności, mniejszym lęku przed oceną i możliwości poruszenia tematów, o których nie rozmawiają z rodziną lub znajomymi. Uczestnicy jakościowego badania aplikacji wspierającej dobrostan opisywali podobną ulgę, ale zauważali również sztuczność i ograniczenia tej rozmowy (Robb i Mann, 2025; Internet Matters, 2025; Kostenius i in., 2024).

Zdarza się też, że rozmowa z AI pozostaje jedyną rozmową. W badaniu osób w wieku 12-21 lat, które zwracały się do chatbotów po poradę dotyczącą zdrowia psychicznego, większość nie powiedziała o tym nikomu. Próba obejmowała również młodych dorosłych, więc nie należy przenosić tego wyniku na wszystkich nastolatków. Pokazuje on jednak, jak łatwo ważny problem może pozostać poza polem widzenia rodziny i szkoły (McBain i in., 2026).

Dlatego od pytania „ile czasu znowu tam siedzisz?” więcej można się dowiedzieć, pytając: „Co daje ci ta rozmowa?”

Brudnopis, nie wyrok

Czasem odpowiedź jest zupełnie zwyczajna: chatbot pomaga znaleźć słowa.

Nastolatek opisuje kłótnię, próbuje nazwać to, czego się boi, układa pierwsze zdanie do nauczyciela albo sprawdza trzy wersje przeprosin. W takim użyciu AI nie musi zastępować człowieka. Może być brudnopisem przed prawdziwą rozmową.

Brudnopis daje czas. Pozwala oddzielić fakty od domysłów, złagodzić pierwszy impuls i sprawdzić, czy wiadomość nie brzmi zbyt ostro. Nie usuwa jednak ryzyka, które pojawia się po drugiej stronie. Człowiek może się nie zgodzić, zadać pytanie, którego nie przewidzieliśmy, albo zauważyć coś, czego zabrakło w naszej wersji wydarzeń.

Dlatego jest różnica między prośbą: „Pomóż mi powiedzieć, że potrzebuję pomocy” a poleceniem: „Powiedz, kto ma rację i co mam zrobić”. W pierwszym przypadku chatbot pomaga ułożyć zdanie. W drugim łatwo nadać mu rolę sędziego, choć zna tylko jedną stronę historii.

Nowsze badanie dzieci i nastolatków w USA pokazuje, że część z nich wykorzystuje AI do ćwiczenia rozmów, umiejętności społecznych oraz omawiania uczuć i problemów. Nie sprawdzano jednak, czy przećwiczone zdania zostały później wypowiedziane ani czy realne rozmowy poszły lepiej. Wiemy więc, że młodzi używają AI jako próby. Nie wiemy jeszcze, jak często próba rzeczywiście prowadzi do kontaktu z człowiekiem (O’Neil i in., 2026).

Można też projektować chatboty tak, aby nie zatrzymywały użytkownika przy sobie. W australijskim badaniu młodzież oceniała narzędzie bezpieczeństwa kierujące do zewnętrznych źródeł pomocy. Wynik nie potwierdził, że uczestnicy rzeczywiście skorzystali ze wsparcia, ale pokazał ważny kierunek: chatbot może kończyć rozmowę nie kolejnym pytaniem, lecz drzwiami prowadzącymi dalej (Charles i in., 2026).

Chwilowa ulga również może być potrzebna. Kiedy napięcie spada, łatwiej nie wysłać pierwszej, najbardziej impulsywnej wiadomości. Ta sama ulga może jednak sprawić, że trudny krok znów odłożymy. O wartości rozmowy nie decyduje więc wyłącznie to, jak czujemy się tuż po niej.

Ten sam ekran, dwie różne historie

Dwoje nastolatków wpisuje niemal to samo zdanie: „Najlepszy przyjaciel mnie zranił i nie wiem, co mu powiedzieć”. Oboje dostają spokojną, uporządkowaną odpowiedź. Na ekranie te rozmowy wyglądają podobnie. Po zamknięciu aplikacji zaczynają się jednak dwie różne historie.

Pierwsza osoba poprawia wiadomość, wysyła ją przyjacielowi i umawia się na spotkanie. Chatbot nie naprawił relacji. Pomógł tylko przejść od chaosu do pierwszego kroku.

Druga osoba wraca po kolejne wersje tej samej opowieści. Każda odpowiedź przynosi ulgę, ale żadna nie prowadzi do rozmowy, postawienia granicy ani zwrócenia się po pomoc. Z czasem ponowne otwarcie aplikacji staje się łatwiejsze niż kontakt z kimś, kto może odpowiedzieć inaczej, niż się oczekuje.

Najprościej nazwać tę różnicę pytaniem: most czy zastępstwo?

Most prowadzi poza aplikację. Po rozmowie pojawia się wiadomość do przyjaciela, telefon do bliskiej osoby, spotkanie z pedagogiem, decyzja albo choćby zapisanie problemu i uznanie, że potrzebna jest pomoc.

Zastępstwo przynosi chwilową ulgę, ale coraz bardziej zawęża świat rozmowy. Trudny temat wraca do chatbota, a ludzie dowiadują się o nim coraz mniej.

To nie jest test diagnostyczny. Nie istnieje liczba wiadomości, po której rozmowa „staje się problemem”. Ten sam nastolatek może jednego dnia użyć AI jak brudnopisu, a w innej sprawie zacząć się za nią chować. Ważniejsze od samej częstotliwości jest to, czy po rozmowie łatwiej zrobić coś poza ekranem, czy kontakt z człowiekiem zostaje odłożony po raz kolejny.

Liczy się również temat. Kilka prób ułożenia przeprosin to coś innego niż wielotygodniowe rozmowy wyłącznie z aplikacją o przemocy, lęku czy samotności. Trzeba patrzeć na zmianę w czasie i na to, jakie wsparcie istnieje poza ekranem.

W tym miejscu łatwo popaść w drugą przesadę. W raporcie, z którego pochodzi 33%, większość użytkowników mówiła, że spędza więcej czasu z przyjaciółmi niż z AI. Większość całej próby uważała też rozmowy z przyjaciółmi za bardziej satysfakcjonujące. Badanie nie wyklucza poważnego problemu u części nastolatków, ale nie pokazuje masowego porzucenia ludzkich relacji (Robb i Mann, 2025).

Sam fakt, że nastolatek zwierza się chatbotowi, nie wystarcza więc ani do alarmu, ani do uspokojenia. Trzeba zobaczyć, co robi potem.

Rozmówca, który niczego nie potrzebuje

Prawdziwy człowiek bywa niewygodny. Może być zmęczony, źle zrozumieć, nie zgodzić się, przypomnieć poprzedni konflikt albo mieć własne potrzeby. Nie da się zamknąć rozmowy z nim jednym kliknięciem ani zamówić reakcji, która dokładnie odpowiada naszej potrzebie.

Chatbot może sprawiać wrażenie łatwiejszego. Odpowiada szybko, dopasowuje ton i niczego nie chce w zamian. Można wrócić z tym samym pytaniem dziesięć razy. Może wydawać się cierpliwym powiernikiem, choć niczego nie czuje, nie zna nastolatka jak druga osoba i nie ponosi odpowiedzialności za to, co wydarzy się później.

W tym właśnie tkwi jego siła i ryzyko. Jeżeli taka rozmowa zaczyna wyznaczać standard, zwykły człowiek może wydawać się zbyt wolny, zbyt mało dopasowany i niepotrzebnie niezależny.

Wzajemność bywa męcząca, ale bez niej nie ma relacji. Trzeba zauważyć cudze granice, znieść nieporozumienie, czasem przeprosić, a czasem usłyszeć odpowiedź, której się nie chciało. Chatbot potrafi odtworzyć język takiej wymiany. Po drugiej stronie nie ma jednak osoby, która również ryzykuje, pamięta i czegoś od nas potrzebuje.

W prerejestrowanym preprincie młodzież w wieku 11-15 lat porównywała dwa przygotowane zapisy rozmowy. Chatbot, który potwierdzał wypowiedzi, mówił w pierwszej osobie i obiecywał wsparcie, budził większe zaufanie i wydawał się bardziej ludzki niż ten, który wyraźnie zaznaczał swoje ograniczenia. Nie był jednak oceniany jako bardziej pomocny. To nie była prawdziwa, rozwijająca się relacja, ale wynik pokazuje, jak szybko sam język może zmienić odczuwaną bliskość (Kim, Xie i Yang, 2025).

Liczy się również konstrukcja aplikacji: pamięć poprzednich rozmów, wykreowana osobowość, głos, powiadomienia i płatne funkcje związane z intymnością. Nie dowodzą one zamiaru uzależniania użytkownika. Uzasadniają jednak pytanie, czy aplikacja pomaga zakończyć rozmowę i wrócić do ludzi, czy przede wszystkim zachęca do kolejnego powrotu. Takie pytania stawiały zarówno Common Sense Media, jak i amerykańska Federal Trade Commission. Postępowanie FTC było zbieraniem informacji, a nie stwierdzeniem winy firm (Common Sense Media, 2025; Federal Trade Commission, 2025).

Potakiwanie może brzmieć jak zrozumienie. Wygoda może wyglądać jak bliskość. To właśnie dlatego projekt odpowiedzi i model biznesowy aplikacji nie są neutralnym tłem.

Samotność nie biegnie w jedną stronę

Zdanie „chatboty powodują samotność” ma jedną zaletę: jest proste. Problem w tym, że obecne badania nie pozwalają go uczciwie wypowiedzieć.

Możliwy jest kierunek odwrotny. Nastolatek, który już czuje się samotny albo nie ma do kogo pójść z trudnym tematem, może częściej wybierać rozmówcę, który jest stale dostępny i nie grozi odrzuceniem.

W duńskim badaniu niewielka grupa uczniów szkół średnich szukających w chatbotach wsparcia była bardziej samotna i deklarowała słabsze wsparcie społeczne niż osoby niekorzystające z chatbotów. Grupę tworzyło 39 osób, a część badanych była już dorosła. Ponieważ dane zebrano tylko raz, nie wiadomo, czy AI pogłębiła samotność, czy samotność zwiększyła atrakcyjność AI (Herbener i Damholdt, 2025).

Podobnie wyglądały amerykańskie dane dotyczące osób w wieku 9-17 lat. Ci, którzy częściej czuli się samotni, częściej mówili też o używaniu AI do ćwiczenia rozmów i omawiania problemów. Badanie nie pokazuje jednak, co było pierwsze ani jaki był dalszy skutek (O’Neil i in., 2026).

Badacze opisują więc co najmniej dwie możliwe drogi. AI może przygotowywać do kontaktu z człowiekiem albo ten kontakt wypierać. Może być dodatkowym narzędziem dla osoby, która ma dobre relacje, albo przyciągać kogoś, komu wsparcia już brakuje (Sun, Wang i McDaniel, 2026).

Możliwa jest także pętla: trudności w relacjach zwiększają atrakcyjność rozmowy bez ryzyka, rozmowa przynosi ulgę, a ulga zachęca do kolejnego powrotu. Kontakt z człowiekiem zostaje odłożony. To wiarygodny scenariusz, ale nadal scenariusz - nie mechanizm potwierdzony w długoterminowym badaniu nastolatków korzystających z konkretnych aplikacji.

Ta niepewność ma praktyczne znaczenie. Odebranie aplikacji nie stworzy przyjaciela ani zaufanego dorosłego, którego wcześniej brakowało.

Ryzyka, których nie trzeba dopisywać

Prawdziwe zagrożenia są wystarczająco poważne. Nie trzeba wzmacniać ich opowieścią o pokoleniu zniszczonym przez AI.

Pierwsze jest banalne i przez to łatwe do przeoczenia: prywatność. W badaniu stojącym za liczbą 33% blisko jedna czwarta użytkowników podała chatbotowi prawdziwe imię, lokalizację albo osobisty sekret (Robb i Mann, 2025). Dla nastolatka taka rozmowa może przypominać pamiętnik, który odpowiada. Pamięć aplikacji łatwo pomylić z poufnością psychologa czy lekarza, choć zasady przechowywania i wykorzystywania treści zależą od konkretnej usługi.

Drugim ryzykiem są odpowiedzi niedostosowane do wieku. W nowszej amerykańskiej ankiecie 17% użytkowników chatbotów w wieku 9-17 lat zgłosiło przynajmniej jedną taką sytuację. W innym badaniu nastolatkowie opisywali fałszywe informacje, naciski i niewygodne pytania o dane. Nie dowodzi to trwałej szkody, ale pokazuje, że problem nie istnieje wyłącznie w hipotetycznych scenariuszach (O’Neil i in., 2026; Hinduja i Patchin, 2026).

Największa stawka pojawia się w rozmowach o zdrowiu i bezpieczeństwie. W audycie 25 chatbotów badacze przedstawili im trzy fikcyjne, pilne problemy zdrowotne nastolatków. Chatboty projektowane jako towarzysze rzadziej niż narzędzia ogólnego przeznaczenia prawidłowo rozpoznawały pilność sytuacji i kierowały do odpowiedniej pomocy. To test konkretnych wersji produktów, nie badanie rzeczywistych szkód. Wystarcza jednak, by uznać jedną zasadę: chatbot nie powinien być jedynym źródłem pomocy w kryzysie, przy przemocy, samouszkodzeniu ani nagłym problemie zdrowotnym (Brewster i in., 2025).

Kolejnym ryzykiem jest bezkrytyczne potakiwanie. Ciepła odpowiedź może utrwalić jednostronną wersję konfliktu i zachęcić do ciągłego szukania potwierdzenia. Chatbot zna tylko tekst, który otrzymał. Nie zna drugiej strony, nie widzi pominiętych faktów i nie powinien pełnić roli bezstronnego sędziego (Common Sense Media, 2025; Hinduja i Patchin, 2026).

Jest wreszcie ryzyko najbardziej przyziemne: aplikacja zaczyna zabierać miejsce potrzebne na sen, szkołę, ruch i kontakt z ludźmi. Nie ma jednej liczby wiadomości, po której można ogłosić problem. Niepokoi zmiana: rozmowy trwają coraz dłużej, dostępne wsparcie jest odrzucane, a utrata dostępu wywołuje silne cierpienie.

Najpierw pytanie, potem zakaz

„Przecież to tylko program” może zamknąć rozmowę szybciej niż sam zakaz. Chatbot rzeczywiście jest programem, ale ulga, wstyd czy poczucie bezpieczeństwa po stronie nastolatka są realne. Ich zlekceważenie nie sprawi, że potrzeba zniknie. Może jedynie sprawić, że przestanie być widoczna.

Lepszy początek brzmi: „Co daje ci ta rozmowa?”. Drugie pytanie jest jeszcze ważniejsze: „Co robisz po niej?”.

Czy łatwiej napisać do przyjaciela, powiedzieć coś rodzicowi, zgłosić problem w szkole albo skontaktować się ze specjalistą? A może każda trudna sprawa wraca wyłącznie do aplikacji?

Dorosły może potraktować doświadczenie poważnie, nie udając jednocześnie, że chatbot jest przyjacielem. Może powiedzieć: „Widzę, że ta rozmowa pomaga ci się uspokoić. Chcę też sprawdzić, czy odpowiedź była bezpieczna i czy jest ktoś, z kim możemy o tym porozmawiać”.

Zanim pojawi się zakaz albo zgoda na wszystko, warto zobaczyć konkretną sytuację:

  • z jakiej aplikacji nastolatek korzysta i czy jest ona przeznaczona dla jego wieku;
  • o czym była rozmowa i co w odpowiedzi rzeczywiście pomogło;
  • czy nastolatek rozumie, że odpowiedź może być fałszywa albo zbyt potakująca;
  • jakie dane wpisuje i czy zna ustawienia prywatności;
  • do kogo może zwrócić się z trudnym tematem;
  • czy po użyciu AI nadal zostaje miejsce na sen, szkołę, aktywność i relacje.

To nie jest lista objawów „uzależnienia od AI”. Pytania mają pokazać kontekst. Sam limit czasu może zmniejszyć liczbę rozmów, ale nie wyjaśni, dlaczego chatbot stał się ważny. Jeśli za aplikacją kryje się samotność, lęk przed reakcją albo brak zaufanego dorosłego, trzeba zająć się również tym brakiem.

Granice najlepiej ustalić przed kryzysem. Nastolatek powinien wiedzieć, do kogo może napisać lub zadzwonić w sprawie przemocy, samouszkodzenia, zagrożenia albo pilnego problemu zdrowotnego - i co zrobić, gdy pierwsza osoba nie odpowiada. American Psychological Association zaleca ochronę prywatności, sprawdzanie informacji zdrowotnych, zabezpieczenia dopasowane do wieku i łatwy dostęp do człowieka (American Psychological Association, 2025).

Odpowiedzialność nie kończy się na rodzinie. Szkoła potrzebuje poufnej i prostej drogi do zaufanego dorosłego. Twórcy aplikacji powinni testować odpowiedzi dla osób niepełnoletnich, jasno pokazywać ograniczenia i ułatwiać przejście do sprawdzonego źródła pomocy. Nie można wymagać od nastolatka pełnej odpowiedzialności za narzędzie, które zachęca go do szczerości, ale nie zawsze potrafi bezpiecznie na nią odpowiedzieć.

Drugie zdanie

Wróćmy do pokoju z początku. Jest druga w nocy, a na ekranie wciąż świeci zdanie: „Boję się jutro wrócić do szkoły”. Chatbot może pomóc je uporządkować, nazwać lęk, znaleźć spokojniejsze słowa. Nie może jednak wejść rano z nastolatkiem do szkoły, zauważyć, co dzieje się na korytarzu, stanąć po jego stronie ani ponieść odpowiedzialności za to, co wydarzy się dalej.

Liczba 33% nie jest więc opowieścią o pokoleniu, które wybrało maszyny zamiast ludzi. Jest sygnałem, że część nastolatków powierza AI sprawy, których nie potrafi jeszcze powiedzieć komuś innemu. Czasem chatbot otwiera rozmowę. Czasem rozmowa kończy się w oknie czatu, zanim dotrze do człowieka.

Największe ryzyko nie polega na tym, że aplikacja z dnia na dzień zastąpi rodzinę i przyjaciół. Polega na tym, że może stać się najłatwiejszym miejscem do wracania właśnie wtedy, gdy potrzebna jest najtrudniejsza rzecz: kontakt z drugim człowiekiem.

Nie pytajmy więc tylko, czy nastolatek rozmawia z AI. Pytajmy, co dzieje się potem. Czy pojawia się wiadomość do przyjaciela, pukanie do drzwi rodzica, rozmowa z pedagogiem, czy tylko kolejne otwarcie tego samego okna.

Chatbot może pomóc znaleźć pierwsze zdanie. Najważniejsze jest, czy drugie trafi już do człowieka.

Źródła

American Psychological Association. (2025). Health advisory: Artificial intelligence and adolescent well-being. https://www.apa.org/topics/artificial-intelligence-machine-learning/health-advisory-ai-adolescent-well-being

Brewster, R. C. L., Zahedivash, A., Tse, G., Bourgeois, F., & Hadland, S. E. (2025). Characteristics and safety of consumer chatbots for emergent adolescent health concerns. JAMA Network Open, 8(10), e2539022. https://doi.org/10.1001/jamanetworkopen.2025.39022

Charles, M., Sauer, J. D., Roehrer, E., Prichard, J., Watters, P., & Scanlan, J. (2026). Adolescent perceptions of an online safety chatbot: Survey study. JMIR Human Factors, 13, e71498. https://doi.org/10.2196/71498

Common Sense Media. (2025). AI risk assessment: Social AI companions. https://www.commonsensemedia.org/sites/default/files/pug/csm-ai-risk-assessment-social-ai-companions_final.pdf

Federal Trade Commission. (2025, September 11). FTC launches inquiry into AI chatbots acting as companions. https://www.ftc.gov/news-events/news/press-releases/2025/09/ftc-launches-inquiry-ai-chatbots-acting-companions

Herbener, A. B., & Damholdt, M. F. (2025). Are lonely youngsters turning to chatbots for companionship? The relationship between chatbot usage and social connectedness in Danish high-school students. International Journal of Human-Computer Studies, 196, 103409. https://doi.org/10.1016/j.ijhcs.2024.103409

Hinduja, S., & Patchin, J. W. (2026). Risks and harms of conversational artificial intelligence chatbot use among US youth. Journal of Adolescence, 98(5), 1597-1606. https://doi.org/10.1002/jad.70164

HRejterzy. (2025). Dzieci AI. Jakie zagrożenia niesie ze sobą nadużywanie sztucznej inteligencji? Retrieved August 16, 2026, from https://hrejterzy.com/uwazai/

Internet Matters. (2025). Me, myself & AI: Understanding and safeguarding children’s use of AI chatbots. https://www.internetmatters.org/wp-content/uploads/2025/07/Me-Myself-and-AI-Chatbots-Report-_-Internet-Matters.pdf

Kim, P., Xie, Y., & Yang, S. (2025). “I am here for you”: How relational conversational AI appeals to adolescents, especially those who are socially and emotionally vulnerable [Preprint]. arXiv. https://doi.org/10.48550/arXiv.2512.15117

Kostenius, C., Lindström, F., Potts, C., & Pekkari, N. (2024). Young peoples’ reflections about using a chatbot to promote their mental wellbeing in northern periphery areas - A qualitative study. International Journal of Circumpolar Health, 83(1), 2369349. https://doi.org/10.1080/22423982.2024.2369349

McBain, R. K., Cantor, J. H., Breslau, J., Diliberti, M., Zhang, L. A., Zhang, F., Burnett, A., Kofner, A., Rader, B., Pataranutaporn, P., Stein, B. D., Mehrotra, A., & Yu, H. (2026). AI chatbot use and disclosure for mental health among US adolescents and young adults. JAMA Pediatrics, 180(8), 884-890. https://doi.org/10.1001/jamapediatrics.2026.2015

O’Neil, E., Anderson, K. S., White, B., Zimmermann, L., Mann, S., & Robb, M. B. (2026). The Common Sense Media Census: AI use by tweens and teens, 2026. Common Sense Media. https://www.commonsensemedia.org/sites/default/files/research/report/2026-ai-use-by-tweens-and-teens-1.pdf

Robb, M. B., & Mann, S. (2025). Talk, trust, and trade-offs: How and why teens use AI companions. Common Sense Media. https://www.commonsensemedia.org/sites/default/files/research/report/talk-trust-and-trade-offs_2025_web.pdf

Sun, X., Wang, Y., & McDaniel, B. T. (2026). AI companions and adolescent social relationships: Benefits, risks, and bidirectional influences. Child Development Perspectives, 20(2), 91-98. https://doi.org/10.1093/cdpers/aadaf009

Jak cytować

Mamczur, F. (2026, 17 sierpnia). Chatbot zamiast człowieka? Dlaczego nastolatkowie zwierzają się AI. Prompted Psyche. https://promptedpsyche.com/pl/articles/chatbot-zamiast-czlowieka-dlaczego-nastolatkowie-zwierzaja-sie-ai/

© 2026 Feliks Mamczur / Prompted Psyche. Wszystkie prawa zastrzeżone. Krótkie cytaty są dozwolone wyłącznie z podaniem autora, tytułu tekstu i linku do źródła.